Greg Margas

300 milionów miejsc pracy może zostać zastąpionych przez AI

 

Sztuczna inteligencja szturmem wdarła się w nasze życie. Coraz częściej jest tematem naszych codziennych rozmów. Niektórzy patrzą na nią z nadzieją, inni z niepokojem i wizją szybko zbliżającej się utraty zatrudnienia. Czego możemy się spodziewać po AI na rynku pracy? Które zawody zyskają dzięki niej nowe możliwości, które stracą, a nawet mogą zniknąć z rynku? O tym rozmawiamy z Gregiem Margasem, dyrektorem ds. Rozwoju Biznesu w Enovation Polska i współautorem książki „CHAT GPT-4 Sztuczna Inteligencja: czym jest i jak może zmienić nasz świat”.

W jaki sposób sztuczna inteligencja wpłynie na rynek pracy?

Już w 2013 roku, na kilka lat przed pojawieniem się technologii takich jak ChatGPT, naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego przewidywali, że prawie połowa miejsc pracy zniknie w ciągu najbliższych 25 lat z powodu automatyzacji i komputeryzacji. Dziś nie ulega wątpliwości, że jesteśmy w samym sercu rewolucji, a rynek pracy staje na progu radykalnej transformacji. Według raportu Goldman Sachs, jednej z największych na świecie firm inwestycyjnych, nawet 300 milionów miejsc pracy może zostać zastąpionych, przynajmniej częściowo, przez sztuczną inteligencję. Dokument ten przewiduje, że rynek pracy może ulec znaczącym perturbacjom, a dane z USA i Europy sugerują, że około dwie trzecie obecnych stanowisk pracy jest w jakimś stopniu narażonych na automatyzację przez SI. Zgodnie z danymi opublikowanymi w raporcie OpenAI przynajmniej 10% zadań wykonywanych przez około 80% pracowników może ulec zmianie pod wpływem sztucznej inteligencji. Na lokalnym rynku również zauważalne są znaczące zmiany w wielu sektorach, ale konkretne dane są wciąż nieuchwytne. To jeszcze za wcześnie.

Dla jakich zawodów, branż SI jest zagrożeniem, a dla jakich szansą?

Po raz kolejny odwołam się do wcześniej wspomnianych raportów. Analiza przeprowadzona przez Goldman Sachs wskazuje, że sektory administracyjne i prawne są szczególnie narażone na wpływ rozwijającej się sztucznej inteligencji – z potencjalnym ryzykiem dla około 45% stanowisk w tych obszarach. Raport OpenAI z kolei sugeruje, że najbardziej zagrożone są zawody takie jak matematycy, księgowi, audytorzy, projektanci stron internetowych oraz asystenci administracyjni. W naszej publikacji pt. „CHAT GPT-4, Sztuczna Inteligencja: Czym jest i jak może zmienić nasz świat”, dodajemy do listy zawodów zagrożonych automatyzacją takie profesje, jak: radiolog, tłumacz bez specjalizacji, zawodowy kierowca, farmaceuta, lekarz pierwszego kontaktu czy operator maszyn.

Na jakiej podstawie można wysnuć takie wnioski?

W skrócie, sztuczna inteligencja staje się zagrożeniem dla zawodów opartych na rutynowych, powtarzalnych czynnościach, które można zautomatyzować. Zagrożenie to dotyka również profesji wymagających specjalistycznej wiedzy, które nie są związane z kreatywnością czy inteligencją emocjonalną. Sztuczna inteligencja budzi niepokój nawet w branży rozrywkowej, co potwierdzają niedawne protesty w Hollywood.

A na naszym lokalnym rynku?

Obserwując nasz lokalny rynek, widzimy, że np. SEO copywriterzy tracą swoje stanowiska, jako że tworzenie treści skierowanych na specyficzne słowa kluczowe zaczyna być dominowane przez SI. W branży IT wyspecjalizowani programiści front-end, zastępowani są innymi programistami, którzy korzystając z copilot’a generują kod źródłowy – w języku programowania, którym do tej pory nie posługiwali się na co dzień. W marketingu internetowym, pracownicy korzystający ze sztucznej inteligencji do tworzenia grafiki i reklam stopniowo wypierają tych, którzy nie chcą nauczyć się nowych technologii. To jednak nie oznacza, że zawody zostaną całkowicie zastąpione; raczej dojdzie do ich częściowej automatyzacji. Na przykład, osoby o mniej zaawansowanych umiejętnościach technicznych mogą być zdolne do wykonywania szerszego zakresu zadań w sektorze IT dzięki wsparciu sztucznej inteligencji. Otwiera ona oczywiście wiele nowych możliwości, stając się sprzymierzeńcem dla właścicieli jednoosobowych lub małych firm. W tej nowej erze rozwijają się również zawody związane z analizą danych, cyberbezpieczeństwem oraz etyką AI.

Czy sztuczna inteligencja zastąpi tylko zawody związane z pracą umysłową, czy też odciśnie swoje piętno np. na pracownikach w fabrykach?

Z całą pewnością wpływ AI będzie odczuwalny również w przemyśle, gdzie prace fizyczne stają się coraz bardziej zautomatyzowane. Roboty przemysłowe już teraz zastępują niektóre funkcje w fabrykach, takie jak pakowanie produktów, montaż skomplikowanych części, czy nawet kontrole jakości. Są one coraz częściej realizowane przez maszyny.

Jakie cechy muszą mieć stanowiska pracy, żeby nie zostały zastąpione przez AI?

Zdaniem ekspertów, stanowiska pracy najbardziej odporne na automatyzację to te, które wymagają umiejętności miękkich, takich jak empatia, komunikacja, budowanie relacji, kreatywność, a także zaawansowane zdolności rozwiązywania problemów i strategiczne myślenie. Warto podkreślić, że na obecnym etapie nie toczy się rywalizacja między człowiekiem a sztuczną inteligencją. Przeciwnie, ci, którzy zdobywają umiejętności wykorzystywania sztucznej inteligencji w pracy, zdobywają przewagę konkurencyjną nad tymi, którzy tego nie robią. W branży już teraz obserwujemy tendencje, gdzie podczas rekrutacji na stanowiska marketingowe czy programistyczne, coraz częściej pojawia się pytanie o umiejętności komunikacji z sztuczną inteligencją. Pracodawcy są świadomi, że tacy pracownicy mogą być bardziej produktywni oraz zdolni do wykonania większej ilości pracy w krótszym czasie. To zmienia reguły gry na rynku pracy, zwracając uwagę na nowe, kluczowe kompetencje.

Na rynku pracy pojawią się zawody związane z obsługą sztucznej inteligencji. Czy możemy już powiedzieć jakie?

Zdecydowanie tak. Na rynku pracy zaczynamy widzieć pojawienie się nowych profesji związanych bezpośrednio z obsługą i rozwijaniem sztucznej inteligencji. Projektanci promptów, zwani potocznie „zaklinaczami SI”, są odpowiedzialni między innymi za tworzenie „zapytań” do AI oraz wymyślanie kreatywnych sposobów zadawania pytań lub udzielaniu instrukcji, które pozwolą uzyskać odpowiedzi, jakich oczekujemy od generatywnej SI. Inżynierowie SI zajmują się tworzeniem i doskonaleniem systemów sztucznej inteligencji, aby poprawić współpracę pomiędzy użytkownikiem a AI. Specjaliści ds. danych zarządzają ogromnymi ilościami informacji, które są przetwarzane przez SI, natomiast specjaliści ds. etyki SI zapewniają, że te systemy są używane w sposób zgodny z zasadami etyki i moralności. Dodatkowo, coraz bardziej istotne stają się role analityków SI, konsultantów ds. strategii SI oraz specjalistów ds. bezpieczeństwa SI. Te nowe profesje są tylko początkiem trendu, który będzie się pogłębiał wraz z dalszym rozwojem technologii

 

Prestiż  
Sierpień 2023